Challapata

“Buenos dias Padre” (Dzień dobry, Ojcze) usłyszałem przechodząc przez główny plac w Challapacie. Challapata to małe, 15 tysięczne boliwijskie miasteczko w połowie drogi pomiędzy Potosi a Oruro, w którym spędziliśmy ponad tydzień, lecząc się z choroby wysokościowej i poznając „prawdziwą” (a nie turystyczną) Boliwię. Mieszkaliśmy u księdza Jacka, który pracuje tu od 3 lat jako misjonarz. Przed wyjazdem na rekolekcje Jacek udzielił mi instrukcji: “Krzysztof,  jesteśmy do siebie podobni, dla Boliwijczyków jesteśmy identyczni, oni będą myśleli, ze ty to ja. Proszę, nie narób mi siary”. “Buenos dias Padre” usłyszałem jeszcze wiele, wiele razy.

Boliwia (1)

W Challapacie  mieszka podobno ok. 15 tysięcy ludzi, ale gdy wejdzie się na pobliskie wzgórze z pomnikiem Chrystusa i popatrzy na miasto, to ciężko sobie wyobrazić, żeby aż tyle osób pomieściło się na tak małej przestrzeni. W czasie, kiedy pomieszkiwaliśmy u księdza Jacka, odbywał się akurat karnawał. W związku z tym, że budynek plebanii znajduje się na rogu głównego placu, codziennie do 3 nad ranem mieliśmy wątpliwą przyjemność wysłuchania przeglądu lokalnych orkiestr. Po wyleczeniu choroby wysokościowej pomalowaliśmy salkę katechetyczną dla dzieciaków, a gdy wrócił ks. Jacek, jeździliśmy jeepem po dnie wyschniętego jeziora Poopo i spędzaliśmy czas z Marcinem i Darią, dwójką Polaków, którzy w Challapacie kończyli swoją 18 miesięczną, rowerową  podróż przez Azję, Australię i Amerykę Południową.

Boliwia (2)Boliwia (3)

Boliwia to biedny kraj, pełen lokalnego folkloru, który jest najbardziej widoczny na lokalnych ryneczkach. Uliczny handel jest bardzo popularny zarówno w dużych miastach (La Paz, Potosi czy Sucre), jak i mniejszych (Challapata, Uyuni). Kupić można praktycznie wszystko, od liści koki, przez talerz zupy lub innego dania, po lamę albo kozę. Od klienta zależy, czy zwierzę ma być żywe czy na miejscu uśmiercone.

Boliwia (4)Boliwia (5)

Salar de Uyuni

Poznanie 3 polskich misjonarzy to była chyba najlepsza rzecz, jaka spotkała nas w Boliwii. Dwóch Tomków poznaliśmy w knajpie, a później codziennie spotykaliśmy się w czasie wyprawy na Salar de Uyuni mimo, że nasze wyprawy były organizowane przez różne agencje.

Boliwia (6)

Wyprawa na Salar de Uyuni może być jedno (tylko pustynia solna), trzy lub czterodniowa (pustynia solna, cmentarzysko pociągów i laguny). Zdecydowanie polecamy opcję trzydniową. Wycieczkę wykupuje się w jednej z mnóstwa agencji w mieście Uyuni. Ceny w agencjach są bardzo różne, od 650 do 1400 boliwianów (+ około 150 boliwianów na osobę za wjazd do parków). Nasza wycieczka kosztowała 1700 Boliwianów za 2 osoby. Warunki w czasie wycieczki są iście spartańskie. Kierowca jest z reguły jednocześnie kierowcą, przewodnikiem i kucharzem. Jedzie się jeepami w 7 osób. W czasie pierwszego noclegu mieliśmy nawet prysznic, ale podczas drugiego prąd był tylko od 19 do 20.30, bieżąca woda też w tych godzinach, a zamiast wody w WC był popiół do zasypywania. Wszystko to jednak dodało kolorytu naszej wyprawie i nie zamienilibyśmy takiego nocowania na żaden hotel. Drugą noc spędziliśmy w noclegowni tuż przy gorących źródłach i pomimo temperatur na zewnątrz w okolicach zera większą część wieczoru spędziliśmy w strojach kąpielowych na zewnątrz. Poza tym, wyprawa będzie nam się kojarzyła ze wspaniałymi krajobrazami (czerwone, zielone i różnokolorowe laguny, twory skalne), flamingami i przebiegającymi nam przed samochodem vicuniami i alpakami.Boliwia (7)Boliwia (8)Boliwia (9)Boliwia (10)

 

Sucre

Następnym przystankiem w naszej boliwijskiej podróży było Sucre, oficjalna stolica Boliwii. Miasto ze wspaniałą starówką (standardowo: plac z pomnikiem, kościół i ratusz) oraz mnóstwem szkół językowych, do których przybywają ludzie z całego świata, żeby uczyć się hiszpańskiego. W pobliżu Sucre jakiś czas temu odkryto szczątki dinozaurów, dlatego miasto próbuje fakt ten wykorzystać do swojej promocji, instalując wielkie, plastikowe budki telefoniczne w kształcie dinozaurów. Poza tym w Sucre znajduje się replika wieży Eiffla z Paryża zaprojektowana i wybudowana przez tego samego architekta. Boliwia (11)

Boliwia (12)Choroba wysokościowa dopada w najmniej spodziewanym momencie. Mnie dopadła dopiero podczas trzeciego pobytu w Potosi, trzecim z najwyżej położonych miast świata (4090 m n.p.m., Zakopane 750 – 1126 m n.p.m.), po 7 dniach przebywania na wysokościach ponad 4000 m n.p.m. Podczas dwóch pierwszych wizyt nic się nie działo. Po godzinie oczekiwania na dworcu autobusowym na transport do Challapaty, z minuty na minutę zacząłem tracić siły. Żucie liści koki nic nie pomagało. Kulminacja nastąpiła w autobusie, gdzie na dobre pół godziny zupełnie straciłem przytomność. Świadomość odzyskałem chwilę przed dotarciem do celu, a kolejne trzy dni spędziłem nie wstając z łóżka.

Boliwia (13)Po tygodniu spędzonym w Challapacie, w czasie którego w zamianę za wspaniałą gościnę pomalowaliśmy salkę katechetyczną na plebanii, wyjechaliśmy do Copacabany, z krótkimi przystankami w Oruro i w La Paz.

Jezioro Titicaca

Wyprawa na Isla del Sol (Wyspę Słońca) leżącą na Jeziorze Titicaca rozpoczęła się w Copacabanie (miasteczko w Boliwii, nie mylić z plażą w Rio). Jest to wyspa, na której według wierzeń Inków słońce postawiło swoje dwa ostatnie kroki na ziemi, zanim pojawiło się na niebie. Jego dwa ostanie ślady doskonale się zachowały na jednej ze skał, która stała się jednym z ważniejszych miejsc na inkaskim szlaku. W Copacabanie spaliśmy też w najtańszym hotelu na naszej trasie (nie licząc noclegów darmowych, których było ponad 70%) – 6 dolarów USA za osobę w pokoju z widokiem na jezioro Titicaca. W cenie było oczywiście śniadanie :)

Boliwia (14)Jednodniową wycieczkę na Wyspę Słońca najlepiej wykupić w hotelu lub w pobliskiej agencji. Sytuacja identyczna jak z wycieczką na Salar de Uyuni – wiele agencji, bardzo różne ceny, a na koniec i tak wszyscy lądują razem w takich samych łódeczkach. Niektóre agencje oprócz Isla del Sol oferują w ramach jednej podróży odwiedzenie trzcinowych, pływających wysp, na których kiedyś na co dzień mieszkali ludzie, a teraz specjalnie dla turystów „udają, że mieszkają” od 8 do 16.00 :)Boliwia (15)

 

Galeria zdjęć - Boliwia

Zobacz więcej  

Informacje

Zobacz więcej