Tak naprawdę nie Kolumbia, tylko Bogota. Początkowo nasza trasa nie zakładała wizyty w tym mieście, ale gdy okazało się, że najtańszą opcją przedostania się z Limy do Panamy jest lot z przesiadką w Bogocie, to nieznacznie zmieniliśmy nasze plany. Przesiadka mogła być sześciogodzinna lub trzydniowa. Zdecydowaliśmy się na opcję numer dwa. Dodatkowym argumentem było to, że w Kolumbii bardzo sprawnie działa organizacja Servas.

Kolumbia (1)

Zatrzymaliśmy się u Mauricio, który kilka lat wcześniej odwiedził Polskę i bardzo chętnie przyjął nas u siebie.

Kolumbia (2)

Miejsca warte zobaczenia w Bogocie to przede wszystkim Muzeum Złota oraz Muzeum Fernando Botero, który jest znany z malowania i rzeźbienia postaci w sposób bardzo „zaokrąglony”. Będąc w Kolumbii nie sposób nie spróbować słynnej kolumbijskiej kawy, najlepiej ze sklepu słynnego, choć tak naprawdę fikcyjnego promotora kolumbijskiego specjału, Juana Valdeza. Polecamy również pyszne ceviche, które smakuje zupełnie inaczej niż to w Peru.

Kolumbia (3)

W Bogocie warto się również wybrać do klubu na imprezę. Sposób, w jaki Kolumbijczycy tańczą salsę, jest nieziemski. I nie powinno nas zdziwić, jeśli przy wejściu będziemy bardzo dokładnie sprawdzeni przez ochroniarza poszukującego broni. Bogota to przecież wciąż teoretycznie jedno z najniebezpieczniejszych miast na świecie. Aha, i w Bogocie są podobno najpiękniejsze kobiety na świecie.

Kolumbia (4)

Następny nasz przystanek to Panama, jednak zanim tam trafiliśmy musieliśmy wydostać się z Kolumbii, co wcale nie było takie łatwe. Na lotnisko w Bogocie trafiliśmy, co stało się już pewną tradycją, w ostatniej chwili, 5 minut przed zamknięciem bramek. Nasze szczęśliwe miny zrzedły momentalnie, gdy sympatyczna pani z linii VivaColombia oświadczyła, że nie ma szans, abyśmy polecieli, bo nie mamy biletu wyjazdowego z Panamy. Tłumaczenia, że z Panamy do Kostaryki będziemy podróżować autobusem, a bilet na autobus można kupić tylko na miejscu po okazaniu oryginału paszportu, nie robiły na pani wrażenia. Powtarzała tylko, że takie są przepisy i że panamscy celnicy i tak nas nie wpuszczą, a VivaColombia zabierze nas pierwszym samolotem z powrotem. Chcąc nie chcąc, przebukowaliśmy nasz lot na następny dzień i kupiliśmy w Vivacolombia (bo była najtańsza) zupełnie niepotrzebne bilety powrotne. Oczywiście panamski celnik nawet o nie nie zapytał.

Galeria zdjęć - Kolumbia

Zobacz więcej  

Informacje

Zobacz więcej